Kochani

Życzymy Wam zdrowych, spokojnych i rodzinnych Świąt Wielkanocnych
Smacznego jajka, mokrego Śmingusa- Dyngusa i booogatego Zająca.
Niech słoneczko świeci i radość zagości w Waszych sercach.

Życzy 

Mamollo







Niejedna mama przeżywa ogromne rozterki przed powrotem do pracy...nawet jeśli cieszy się z faktu, że wraca do ludzi (choć w moim przypadku to mocno naciągane pojęcie) to rozstanie z dzieckiem na pewno spędza jej sen z powiek. Ja osobiście zaczynam żałować, że nie ma zawodu "Kura Domowa- z wolnego wybiegu" :p Mam to we krwi.


  Jak zauważyliście, odkąd zniknęłam, a to już prawie 5 miesięcy, nie udało mi się napisać ani jednego postu...ANI JEDNEGO !!! - a czyja to wina? No napewno nie moja :p Dobra...może troszkę. Winą obarczam problem z organizacją...nie umiałam odnaleźć się w nowej rzeczywistości.
Po sześciu latach spędzonych w domu zderzyłam się z nawałem obowiązków.



Praca
Dom
Praca
Dom
Plac zabaw
Dom
Praca

Dobrze, że jest ten mały przerywnik w postaci placu zabaw, gdzie mogę swobodnie o dzieciach, wózkach, fotelikach pogadać.

   W zorganizowaniu się pomaga mi terminarz i stały plan dnia... odkąd na świecie pojawiły się moje dzieci lubiłam mieć wszystko zaplanowane, a teraz to już HARD LEVEL !!! Każdy dzień jest wcześniej przemyślany, nie lubię kiedy ktoś lub coś zakłóca ten porządek dzięki któremu mam wszystko pod kontrolą...ale oczywiście goście są mile widziani...nie jestem dziwna :D Tylko może mało spontaniczna :D Wszystko co może zburzyć plan dnia jest na mojej czarnej liście :p

np. choróbsko, ferie :D , brak paliwa ( bo zapomniałam zatankować ) itp. Zwykłe, codzienne sytuacje...a jednak.

Nie myślcie, że jestem jakaś matka wariatka...może trochę, ale zapewniem, że jestem bezpieczna dla otoczenia :D


Oto kilka sposobów na ułatwienie życia matce pracującej:

a) Kup pralkę z dużym wsadem...ilość prań zmniejszy się o połowę.

b) Nie pchaj za dużo na jedno pranie, bo będziesz musiała wszystko uprasować.

c) Obiad szykuj na dwa dni... co drugi dzień masz czas wtedy na prasowanie, jeśli upchałaś za dużo rzeczy do pralki :D

d) Raz w tygodniu zrób " Dzień Brudasa" - dzieci szczęśliwe-matka nie pada na twarz.

e) Zapisz dzieci na zajęcia dodatkowe, ale na takie gdzie chodzą dzieci twoich koleżanek :D Maluchy zajęte, a Ty masz czas na plotki.

f) Raz w tygodniu rób większe zakupy... wydasz mniej kasy i zaoszczędzisz czas na co dzień.

g) NAJWAŻNIEJSZE - podziel się obowiązkami z domownikami...tak, tak na dzieci też możesz zrzucić część roboty i MOPS nie będzie się czepiał :D ZAŁĄCZNIK NR 1 NA KOŃCU :D


   Trudnych powrotów ciąg dalszy:



Gdy już uporałam się z uporządkowaniem planu dnia...czas wrócić do blogowania. Ten powrót jest równie trudny. Po kilku miesiącach przerwy trzeba na nowo się rozpisać, odmózgowić, lekka stymulacja w postaci pokrzepiających komentarzy pod postem mile widziana :D W kolejce jest kilka postów i fajnie byłoby mieć świadomość, że ktoś je przeczyta.



ZAŁĄCZNIK NR 1 :D

Co mogą robić dzieci: 
Przetestowane na moich maluchach :D

1. Nakarmić psa/kota/rybki.
2. Posprzątać swój pokój (poukładać zabawki, odkurzyć, wytrzeć kurze )
3. Podlać kwiatki
4. Posegregować pranie kolorami ... to akurat może być fajną zabawą.
5. Pomóc rozwiesić pranie. Tu akurat czas wykonania czynności mocno się wydłuża, ale trzeba się przyuczyć :D

Co dopisałybyście do listy?? Mówię o dzieciach mniej więcej w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym.








Wybór

Niby prosta rzecz...kupno śniadaniówki do szkoły dla pierwszoklasisty albo, tak jak w naszym przypadku, "zerówkowicza". Czynność przestaje być prosta w momencie, gdy wyboru ma dokonać mama- gadżeciara tudzież blogerka :p Przejrzałam masę stron oferujących artykuły dla dzieci. Jedne podobały mi się bardziej, inne mniej (były takie zwyczajne), a jeszcze inne zalatywały tandetą. Jak już mam kupić to coś porządnego, co nam posłuży dłuższy czas.

Coś innego

Często towarzyszą nam Angry Birds, Cars czy Superman. Mnie się to osobiście nie podoba, co poradzę. Rzecz gustu, a że o gustach się nie dyskutuje to dyskutować nie będę :) Niemniej te postacie pojawiają się...nie odmówię dziecku butów z Autami tylko dlatego, że mnie się one nie do końca podobają...to on je będzie nosił...ale śniadaniówkę udało mi się przeforsować inną...nie bajkową :)

Wahałam się między lanchówką Skip Hop, BenBat a Littlelife. I ten ostateczny wybór podjąć miał główny zainteresowany czyli Igor. Bez zastanowienia wskazał Skip Hop model Dinozaur. Mnie bardziej podobał się Rekin, ale niech ma :)


Atuty 

Głównym aspektem, na który patrzałam to, aby śniadaniówka lub chociaż bidon był termiczny. Zimą musimy zasuwać "z buta" do szkoły i zależało mi aby picie miało temperaturę wyższą niż ta na dworze :p

Śniadaniówka dodatkowo jest pojemna:
*2 kanapki
*Kinder kanapka
*jabłko
*bidon
To wszystko bez problemu się mieści.

Żałuję tylko, że z tej serii nie ma pudełka śniadaniowego ...ale znalazłem z piorunem i też fajnie pasuje.

Lanchówka ma praktyczny pasek, dzięki któremu można przypiąć ją np. do wózka. Jest bardzo solidnie wykonana. Muszę ostrzec, że jest dosyć spora, do małego plecaka może się nie zmieścić. Środek łatwo utrzymać w czystości - to ogromny plus.
Cena do najniższych nie należy, ale za jakość wykonania myślę, że wygórowana nie jest.

Bidon 

Do kompletu nabyliśmy dinobidon :) Fajny bidon ze słomką ( druga do wymiany jest w komplecie ). Słomka chowa się po zakmnięciu dzięki czemu zachowamy higienę. Fajny design, lekkość i pasek na rzep to główne zalety bidonu. Trwały, bez szkodliwych substancji, plastik pozwoli Igorowi cieszyć się bidonem przez długi czas.










A to nasze pozostałe typy:


 BenBat